moje małe szczęście. obszyte łzami, nieprzespanymi nocami. pamiętam pierwszy dzień, radość, strach.

przyjechaliśmy ze szpitala. piękny majowy dzień. osłaniałam mu oczy, chroniłam przed słońcem, co w oczy razi. te oczy niby niebieski noworodkowe a ciemne jakby, któż to wiedział że tak szybko staną się zielone. oddech taki spokojny, wiecznie zaspany.

dziś już jest 9 miesięcy później, a ja nadal słucham Twojego oddechu, zabiera mi mój.

najlepsze chwile w życiu to te najcichsze.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s